
Autorska pracownia.
Każda twórczość potrzebuje przestrzeni. Miejsca, w którym można myśleć, eksperymentować, podążać za intuicją i pozwolić sobie na niewiedzę. Miejsca, w którym nie trzeba znać odpowiedzi, zanim pojawi się pytanie.
Bliska jest mi myśl Virginii Woolf zawarta w eseju Własny pokój — o potrzebie posiadania własnej przestrzeni, czasu i niezależności, które pozwalają rozwijać twórczość. Rozumiem ją również jako prawo do poszukiwania własnego języka, do pracy poza narzuconymi schematami i do podążania drogą, której kierunek nie zawsze jest z góry określony.
Własnym Głosem to moja przestrzeń twórcza. Powstała z potrzeby rozwijania własnej praktyki artystycznej, eksperymentowania i przekraczania granic fotografii.
Interesuje mnie człowiek — jego emocje, cielesność, pamięć i relacje ze światem. Poszukuję obrazów, które nie opowiadają wszystkiego wprost, lecz pozostawiają miejsce na to, co nieoczywiste. Łączę fotografię z kolażem i eksperymentem, pracuję z materią, śladem i fragmentem. Sprawdzam, co wydarza się na styku różnych technik, intuicji i przypadku.
Nie szukam jednego sposobu tworzenia ani ostatecznych odpowiedzi. Interesuje mnie sam proces — jego nieprzewidywalność, napięcia i odkrycia. To, co wymyka się planowi, czasem prowadzi mnie bliżej tego, co naprawdę chcę wyrazić.
Pracownia jest miejscem, w którym rozwijam własny język wizualny i daję sobie przestrzeń na kolejne pytania. Jest też przestrzenią otwartą na spotkanie. Z mojej praktyki artystycznej wyrastają autorskie warsztaty, rozmowy i wspólne projekty. Chcę dzielić się doświadczeniem, wymieniać myśli i tworzyć warunki do twórczego dialogu, nie rezygnując przy tym z indywidualności każdego uczestnika.
Nie wiem jeszcze, dokąd zaprowadzą mnie wszystkie pomysły, które tu powstaną. I właśnie w tym widzę wartość tej przestrzeni — w możliwości rozwijania się, zmiany i podejmowania nowych kierunków bez konieczności zamykania ich w gotowych definicjach.
Własnym Głosem to przestrzeń niezależności, poszukiwań i twórczej wolności. Miejsce, z którego wychodzę ku innym, pozostając blisko siebie.
Tamara Pieńko