VII Symfonia. Dźwięki miłości.

„VII Symfonia. Dźwięki miłości”  to projekt całkowicie poświęcony miłości.

Tadeusz Rolke „zaprosił” mnie w niezwykłą podróż, pozwalając jej być świadkiem jego najdelikatniejszej sfery jestestwa. Stałam się powierniczkom jego miłosnych wspomnień i choć Bohater projektu niewskazuje adresatki swoich uczuć, to poprzez napisane poematy definiuje swój stan. Owy stan jest swoistym fenomenem wielkiego artysty. Odsłania jego wrażliwość, filozoficzne rozważania, opierające się o doświadczenia z dalekiej przeszłości, które konfrontuje z tymiteraźniejszymi.

Inspiracją dla powstałego cyklu fotograficznego były poematy autorstwa Mistrza, wzbogacone o osobiste rozmowy z autorką zdjęć, jak i projekt „Beatrycze”, który powstał czterdzieści lat temu i jest jednym z ważniejszych dzieł Tadeusza Rolke.  Zdjęcia w sposób wymowny przedstawiają emocje jakie towarzyszą owym wspomnieniom, a wykorzystane jako tła przestrzenie są metaforą dla skrywanych emocji bezbrzeżnej tajemnicy miłości.

„Nie ma nie­ba i zie­mi, ot­chła­ni, ni pie­kła,
Jest tyl­ko Be­atry­cze. I wła­śnie jej nie ma”.

Jan Lechoń

Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
Powiem ci: śmierć i miłość- obydwie zarówno.
Jednej się oczu czarnych, drugiej- modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

Jan Lechoń

 

Otwieramy książkę i patrzymy na jej pierwsze stronice. Widzimy rozrzucone na podłodze zatrzymane w czasie obrazy. Zapiski z bardzo długiego życia. Tadeusza tam nie ma. Jest na kolejnym zdjęciu, całkiem sam, w purpurowym pokoju, w którym „kolory bledną, symfonie cichną […] słychać dzwony”. Spogląda w stronę okna. Czy w jego pamięci wybrzmiewa tytułowa VII Symfonia? Wspomina czy może wybiega w przyszłość? Tamara Pieńko, autorka niezwykle intymnych portretów artysty, umożliwia nam towarzyszenie w jego zatrzymaniu, oddzielności i tęsknocie. Fotografie dopełniają wiersze Tadeusza skierowane do nieznanej kobiety. To słowa „za wcześnie urodzonego”, by doczekać jakiegokolwiek ukojenia przy niej.

W trakcie stanu wojennego, w 1982 roku, Tadeusz Rolke po rozstaniu ze swoją partnerką tworzy cykl zatytułowany „Beatrycze”. Wspominając go w jednej z naszych prywatnych rozmów, przywołuje cytat z wiersza „Spotkanie” Jana Lechonia. Bohater tego utworu, Dante Alighieri, zwraca się do podmiotu lirycznego takimi oto słowami: „Nie ma nieba i ziemi, otchłani, ni piekła. Jest tylko Beatrycze. I właśnie jej nie ma”. Dwa ostatnie zdania stają się mottem wspomnianego cyklu. Tym samym Tadeusz dołącza do męskiego korowodu tych, którzy płyną wraz z nurtem niespełnionej miłości…O niej i dla niej pisze dziewięćdziesięcioparoletni artysta swoje haiku, które znalazły się w „VII Symfonii. Dźwiękach miłości”. Ten głód wydaje się być stałym elementem jego artystycznej i osobistej tożsamości.

wydarzenia

Impresja słowna na początek. Alicja Długołęcka
„VII Symfonia” INAUGURACJA Warszawa
Vintage Photo Festival

publikacje / wywiad

Tadeusz Rolke o Hotelu Pod Orłem, historii i projekcie "VII Symfonia"
„VII Symfonia. Dźwięki miłości”. Album.
Dźwięki miłości. Foto TAPETA
Tadeusz Rolke w obiektywie Tamary Pieńko. "Mamy do czynienia z pewną tajemnicą"
NASTĘPNY PROJEKT